13 października 2014

Czerwona herbata, a odchudzanie - rodzaje herbat cz. IV

Czerwona herbata, podobnie zresztą jak pozostałe, które zostały opisane w tym cyklu, powstaje z pąków kwiatowych oraz liści krzewu Camellia sinensis. Co więc różni te herbaty? Przede wszystkim kolor, ale również i stopień fermentacji, której poddawane są liście. Najdłuższą fermentację cechują właśnie liście przeznaczone do produkcji herbaty czerwonej. Liście zaraz po zbiorze poddawane są krótkiej fermentacji, dzięki której krawędzie liści zmieniają swój kolor na czerwony. Fermentacja ta sprawia również, że czerwona herbata ma charakterystyczny korzenny smak i aromat.

Napar ten ma trzy odmiany (pu-erh, oolong i puszong), ale najszlachetniejszy z nich wszystkich jest
pu-erh, czyli tzw. „ zabójca tłuszczu”. Skąd ta nazwa? Ponieważ mało kto potrafi wyobrazić sobie diety odchudzającej bez tej herbaty. Podczas krótkiego procesu fermentacji czerwona herbata zatrzymuje więcej polifenoli  i enzymów. Polifenole regulują wydzielanie żółci i ułatwiają trawienie, przyspieszają również zmianę tłuszczów w energię. I co chyba najważniejsze – obniżają poziom cholesterolu we krwi. Czerwona herbata zawiera również szereg mikroelementów i związków mineralnych oraz kofeiny, garbników, wapnia, olejków eterycznych oraz białka. Dzięki zawartości fluoru chronią zęby przed próchnicą. Poprawiają pamięć, normalizują ciśnienie krwi. Codzienna dawka czerwonej herbaty ma zbawienny wpływ na działanie organów wewnętrznych : wątroby oraz układu pokarmowego, działa również moczopędnie. Ponadto czerwona herbata działanie nie tylko wewnętrznie na Nasz organizm, ale również i na zewnątrz. Napar ten skuteczny jest przy walce z trądzikiem, gdyż pomaga usunąć toksyny z organizmu.

Picie czerwonej herbaty pomaga również w profilaktyce antyrakowej. Właściwości antyoksydacyjne zawdzięczają dużej zawartości polifenoli. Usuwanie wolnych rodników z organizmu nie tylko poprawia stan zdrowia, ale również ryzyko zachorowania na raka.

Jak przy wszystkich herbatach, aby zachować wszystkie zbawienne właściwości czerwonej herbaty musi być ona odpowiednio zaparzona. Tak samo jak z zieloną herbatą, czerwona powinna być parzona w ogrzanym wcześniej czajniku. Pamiętać należy, aby nie zalewać jej wrzątkiem – temp. wody nie powinna przekraczać 95 stopni Celsjusza. Czas waha się pomiędzy 3, a 7 minutami. Następnie powinna zostać przelana do porcelanowych filiżanek. Tak otrzymany napar nie będzie miał gorzkiego smaku, a aromat stanie się bardziej zmysłowy. Ciekawostką jest, że czerwonej herbaty nie powinno się słodzić – cukier bowiem niszczy działanie zawartych w niej substancji. Jeżeli nie polubiliśmy jednak naturalnego smaku czerwonej herbaty możemy wlać do niej kilka kropel soku z cytryny. Wzbogaci to nie tylko smak, ale i zapach tego naparu.

Jak widać czerwona herbata ma bardzo dużo zdrowotnych właściwości dla Naszego organizmu. Pamiętać jednak musimy, że nie należy jej pić bez ograniczeń. Jak wspomniałam wcześniej, czerwona herbata ma działanie moczopędne, a pita w nadmiarze może doprowadzić Nasz organizm do stracenia ważnych składników mineralnych oraz do odwodnienia. Również osoby chore na anemie oraz kobiety w ciąży powinny wcześniej skonsultować z lekarzem wprowadzenie tej herbaty do codziennego jadłospisu.

4 października 2014

Zielony podobno uspokaja ;) O zielonej herbacie, czyli cyklu cz. III

Pora na kolejny post z serii – poznajmy bliżej różne rodzaje herbaty. Jak już wcześniej wspominałam herbatą nazywamy  napój przygotowywany z pąków oraz młodych liści krzewu Camellia sinensis, które zbierane są wczesną wiosną. Następnie poddaje się je procesowi suszenia na słońcu przez co
liście oraz pąki nie zmieniają swojego kształtu.
Tym razem nadszedł czas na część trzecią – herbata zielona. To właśnie ona obok herbaty czerwonej oraz białej coraz częściej gości na Naszych stołach. Co jest w niej takiego, że coraz częściej sięgamy po nią popijając nawet kilka razy dziennie? To przez jej walory smakowe czy faktycznie jest taka zdrowa jak zachwalają ją producenci? O tym dowiecie się w dzisiejszym poście.

Zielona herbata to jak już wspomniałam napar z liści krzewu Camellia sinensis, czyli herbaty chińskiej. Świeżo zebrane, zielone listki tego krzewu zostają wysuszone i następnie podgrzane przez co proces fermentacji zostaje zatrzymany. W sklepach zielona herbata występuje w kilku rodzajach : liściastej, w torebkach w postaci zmielonej oraz w liściastej w torebkach. Jak sama nazwa mówi zielona herbata ma zielonożółty, słomkowy kolor. Ponadto ma bardzo aromatyczny smak oraz delikatny, ziołowy, słodko – gorzki smak. 

Jak więc powinno się ją prawidłowo parzyć i jaki rodzaj herbaty jest najzdrowszy? 
Aby napar z zielonej herbaty był prawidłowo zaparzony należy przygotowywać go w ogrzanym porcelanowym czajniczku. Temperatura wody, w której będziemy parzyć herbatę powinna wahać się pomiędzy 60, a 90 stopniami Celsjusza. Czas parzenia jest różny – wszystko zależy od rodzaju herbaty, którą używamy. Herbaty bardzo rozdrobnione parzy się bardzo krótko, a te liściaste powinno parzyć się nawet do kilku minut. Dobrej jakości herbata może być parzona nawet 2, 3 razy. Odpowiednie parzenie herbaty ma wpływ na jej smak, ale również i jej zdrowotne właściwości. Zbyt długo parzona staje się gorzka, a niektóry uważają nawet, że napar z pierwszego parzenia nie nadaje się do picia, gdyż dopiero za drugim razem ujawniają się jej zbawienne dla Naszego organizmu właściwości. 
Jak każda herbata również i zielona najlepsze właściwości zawiera w liściastej wersji. Ta w ekspresowych torebkach gotowych do zaparzenia bardzo często zawiera również domieszkę innych rodzajów herbat i ziół. 

Napar z zielonej herbaty jest bardzo bogatym źródłem antyoksydantów. Przeciwutleniacze eliminują tzw. wolne rodniki, których zadaniem jest wspomaganie procesów obronnych wszystkich komórek Naszego organizmu. Dzięki piciu tego napoju możemy zredukować objawy starzenia się skóry oraz poprawić wygląd skóry. Zielona herbata wzmacnia układ krwionośny, obniża poziom „złego” cholesterolu LDL we krwi, stabilizuje ciśnienie krwi. Wspomaga trawienie dzięki czemu polecany jest w odchudzaniu (o tym więcej w dalszej części teksu). Zielona herbata ma więc wiele prozdrowotnych właściwości przez co jego sława na świecie jest coraz większa. 
W suchych liściach zielonej herbaty znajduje się dwa razy większa dawka kofeiny (substancji pobudzających) niż w ziarnach kawy. Dlatego pijąc ten napar czujemy się pobudzeni, dostarcza nam większą dawkę energii. 

Zielona herbata, a wspomaganie przy odchudzaniu. 
Coraz częściej słyszy się, że zielona herbata jest polecana dla ludzi odchudzających się bądź prowadzących zdrowy tryb życia (dzięki działaniu moczopędnym oczyszcza organizm z toksyn). Co w niej jest takiego, że wszyscy ją polecają? Regularne picie zielonej herbaty wspomaga bowiem proces odchudzania dzięki przyspieszonemu spalaniu tkanki tłuszczowej. Ponadto reguluje ona poziom cukrów we krwi co ma dla osób dbających o dobrą sylwetkę oraz diabetyków szczególne znaczenie. 
Jednak nie dla wszystkich polecana jest zielona herbata. Pita bowiem w dużych ilościach może zaszkodzić Naszemu organizmowi. Związki zawarte w zielonej herbacie hamują przyswajanie żelaza z pożywienia, głównie produktów roślinnych, a więc mogą prowadzić do anemii i ogólnego osłabienia organizmu. Żelazo jest również niezbędne do transportu tlenu przez hemoglobinę, a więc, pozbawiając się go, narażamy się również na niedotlenienie tkanek organizmu. Osoby szczególnie narażone na niedobory żelaza, jak np. kobiety w ciąży czy małe dzieci, powinny szczególnie uważać na ilości wypijanej zielonej herbaty.

Jak widać zielona herbata jest znakomitą alternatywą dla czarnej, bardzo popularnej. Nie tylko ma zdrowotne właściwości, ale dodaje nam energii oraz poprawia wygląd naszej skóry. 

29 września 2014

Zamiast kawy - biała herbata, czyli o herbatach cz. II

Nadeszła pora na drugi post z cyklu o herbatach. Tym razem chciałabym Wam napisać o właściwościach białej herbaty.
Napój ten przygotowywany jest z pąków oraz młodych liści krzewu Camellia sinensis (Herbata
chińska), które zbierane są wczesną wiosną. Po zebraniu natychmiast są suszone na słońcu przez co fermentacja zostaje ograniczona. To właśnie dzięki suszeniu na słońcu pąki oraz liście nie zmieniają swojego kształtu. Biała herbata charakteryzuje się białą barwą przypominającą kolor słomy oraz delikatnym smakiem.

Co jest więc w tej herbacie, że tak dobroczynnie wpływa na Nasz organizm? Biała herbata jest znakomitym źródłem witaminy C przez co picie jej zalecane jest w okresie jesienno – zimowym gdy nie trudno o przeziębienia. Poprzez obecność witaminy C wzmacnia włosowate naczynia krwionośne oraz ułatwia wchłanianie żelaza, a jej niedobór prowadzi do zachorowania na szkorbut. Ta jasna herbata polecana jest również ludziom, którym grozi choroba nowotworowa. Zawiera bowiem znacznie więcej antyoksydantów i związków antymutagennych niż zachwalana zielona herbata.
Biała herbata zawiera również dużą ilość teiny przez co jest zdrowszą alternatywą dla uzależnienia od kawy. Dzięki tej herbacie można bowiem wyeliminować ją na stałe z naszego jadłospisu. Teina jest „herbacianym” odpowiednikiem kofeiny zawartej w kawie. Pobudza działanie serca oraz układu nerwowego usuwając uczucie zmęczenia. Korzystnie wpływa również na pracę nerek oraz kory mózgowej. Dzięki pobudzającemu działaniu i orzeźwiającemu smaku znacznie wspomaga koncentrację.

Ale napar z białej herbaty nie tylko działa na Nasze ciało od środka. Może być stosowany również jako kosmetyk. Dzięki bogatej zawartości polifenoli chronią skórę przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników. Pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia i regulują wydzielanie sebum. Oczyszczają skórę z szkodliwych toksyn. Polifenole są najlepszym sposobem na zapobieganie powstawaniu zmarszczek. Poprawiają również mikrokrążenie w skórze, sprawiając że staje się bardziej promienna i świeża. Stymulują syntezę kolagenu i elastyny oraz poprawiają jej gęstość.

Jak więc najlepiej parzyć białą herbatę, aby dostarczała Naszemu organizmowi zbawiennych właściwości? Najlepiej zaopatrzyć się w herbatę o wysokiej jakości – najlepsza ma formę listków. Białą herbatę należy zalewać gorącą, ale nie wrzącą wodą. Czas parzenia to około 3,5 ale dla mocniejszego smaku można przetrzymać ją o kilka minut dłużej. Aby w pełni skorzystać z jej właściwości powinno pić się ją 2-4 razy dziennie. Jeżeli twój budżet nie pozwala Ci na zakup dużej ilości herbaty możesz te same listki zaparzać 2-3 razy.

Co prawda biała herbata nie jest zbytnio popularna w Polsce, ale coraz więcej restauracji zaczyna podawać ten napój. Jej delikatny smak jest idealny do odprężenia się w fotelu, pod ciepłym kocem oraz książką w ręku.

24 września 2014

Świeży tuńczyk z brązowym ryżem i warzywami

Podczas ostatnich zakupów natrafiłam na świeżą porcję tuńczyka. Nieco się zdziwiłam, ponieważ nigdy nie widziałam świeżego fileta z tej ryby. Zaintrygowana jego smakiem postanowiłam przyrządzić sobie go na obiad. I oto jest! Mój własny przepis na świeży filet z tuńczyka z brązowym ryżem oraz warzywami.

Składniki :
- 150 g fileta z tuńczyka
- 50 g ryżu brązowego
- 1/2 papryki czerwonej
- 100 g fasolki zielonej (ja użyłam świeżej)
- kilka bukiecików brokuły
- przyprawa do ryb
- 10 ml oliwy z oliwek

Sposób wykonania : 
Filet z tuńczyka opłukać, przyprawić do smaku przyprawą do ryb, Ryż ugotować w lekko osolonej wodzie przez około 20-25 minut. Paprykę umyć, osuszyć, usunąć gniazda nasienne. Fasolkę umyć, pokroić na połowę. Brokuły opłukać, podzielić na mniejsze bukiety. Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek. Dodać warzywami, lekko podsmażyć. Gdy będą już al'dente dodać tuńczyka. Smażyć do momentu, gdy warzywa oraz tuńczyk będą już gotowe. Smacznego!


22 września 2014

Czarne nie zawsze złe, czyli o herbacie cz. 1

Jesienne wieczory skłaniają Nas do picia herbaty. Żeby się rozgrzać po powrocie z pracy czy po prostu dla przyjemności. Niektórzy piją herbatę również do posiłku. Jaka herbata zatem jest najlepsza i kiedy powinniśmy je pić? Oto co znajdziecie w następującym poście.

Według definicji herbatą nazywane są młode liście oraz nierozwinięte pąki  wiecznie zielonego
krzewu herbacianego, który rośnie w wilgotnych, tropikalnych regionach świata. Obecnie uprawiana jest w Cejlonie, Tajwanie, Chinach, Indiach, Wietnamie i Japonii. Liście krzewu herbacianego są ciemnozielone, o jajowatym kształcie oraz ząbkowanych brzegach. Ząbki liścia zakończone są gruczołowymi wyrostkami, które wypełnione są aromatycznymi olejkami oraz taniną. Najczęściej produkuje się herbatę czarną oraz zieloną. Istnieją jednak różne odmiany herbaty : biała, zielona, czerwona oraz czarna. I to właśnie ich właściwości chciałabym Wam przedstawić.

Zacznijmy od tej najbardziej popularnej – herbaty czarnej. Liście zebrane do produkcji herbaty czarnej poddawane są specjalnej obróbce, która składa się z kilku etapów. Proces ten zaczyna się od suszenia zebranych liści (tracą one wtedy około 30-50% wody), które następnie zostają „skręcone” w skutek czego przyspieszony zostaje proces fermentacji oraz liście zmieniają zabarwienie na brązowe bądź ciemnobrązowe. Następnie odbywa się fermentacja właściwa w temp. około 27 stopni Celsjusza. Czas takiej fermentacji to przeważnie 4 godziny. Kolejnym etapem jest suszenie i sortowanie liści herbaty na herbatę liściastą i łamaną.

Dobrze przyrządzona herbata liściasta powinna być zaparzona w podgrzanym wcześniej
porcelanowym dzbanku w wodzie o temp. bliskiej 100 stopni. Średni czas parzenia takiej herbaty wynosi ok. 3-4 minut. Zbyt krótkie  (około 3 minut) powoduje, że teina ( herbaciana „kofeina”) nie wiąże się z garbnikami przez co ma orzeźwiające i pobudzające działanie. Wydłużenie czasu parzenia nadaje herbacie bardziej relaksacyjne działanie.

Czarna, jak każda z herbat, posiada różne właściwości, które wspomagają prawidłowe działanie Naszego organizmu. Hamuje ona rozwój bakterii w układzie pokarmowym, działa pobudzająco, obniża ciśnienie krwi poprawiając przy tym krążenie. Dzięki obecności w swoim składzie fluoru chroni zęby przed wystąpieniem próchnicy. Czarna herbata zawiera również dużą ilość garbników co jest dobre (podczas długiego parzenia zmniejszają ryzyko zachorowań na niektóre rodzaje raka) , ale i niestety zmniejszają wchłanianie niektórych minerałów do organizmu.

3 września 2014

Czy produkty light są faktycznie.. light?

Dzisiaj idąc na zakupy do supermarketów możemy coraz częściej natknąć się na odpowiedniki naszych ulubionych produktów w wersji light. Batoniki, napoje, różnego rodzaju słodycze czy nawet piwo. Teraz wszystko możemy znaleźć w wersji light. Ale czy faktycznie są „lekkie” i pomagają w zredukowaniu naszej wagi? Najważniejsze to wyrobić w sobie odruch czytania etykiet.

źródło : grafika google
Co to w ogóle jest produkt light? Według przepisów produktem light jest produkt, który zawiera o 30%
mniej kalorii niż jego standardowy odpowiednik (produkty stałe nie powinny przekraczać 40 kcal na 100g produktu, natomiast jeżeli chodzi o płyny to wartość ta powinna wynosić mniej niż 20 kcal). Jednak jeżeli na czymś zaoszczędzono to gdzieś trzeba było uzupełnić braki. Dlatego właśnie warto czytać etykiety. Ponieważ to właśnie z niej najlepiej będzie nam wywnioskować czy produkt faktycznie jest light czy to zwykły chwyt marketingowy.

Jak więc zwykły produkt „odchudza się” do produktu light?
Jak wspomniałam wcześniej, aby produkt mógł być nazywamy light musimy obniżyć jego wartość kaloryczną o 30%. Jednak, aby co można było zabrać należy to uzupełnić innymi składnikami. Najczęściej zmieniona zostaje ilość cukru w produkcie. Jednak, aby dany produkt nadal był słodki dodaje się sztucznych „słodzików” takich jak aspartan czy sacharyna. W ten sposób wyrób wciąż ma rozkoszny, słodki smak, a ilość kalorii jest o połowę mniejsza. Jednak i tutaj jest PUŁAPKA! Często w słodyczach typu light, np. w czekoladach, cukier zastępowany jest większą ilością tłuszczu. W rezultacie zjadając tabliczkę takiej czekolady dostarczymy naszemu organizmowi takiej samej ilości kalorii co po zjedzeniu normalnej czekolady! Zgubne mogą okazać się również jogurty owocowe reklamowane jako te o 0% zawartości tłuszczu. Wystarczy tylko zdrowy nawyk spojrzenia na etykietę, aby dowiedzieć się, że niektóre z nich zawierają więcej węglowodanów i więcej kalorii od zwykłych naturalnych jogurtów. Ponadto zawierają również bardzo małą wartość odżywczą. Dlatego też lepiej jest kupić sobie zwykły jogurt naturalny, parę owoców i samemu zrobić sobie jogurt owocowy. Paradoksem spożywania  produktów w wersji lekkiej – która z założenia ma pomagać ludziom w pozbyciu się nadmiernej wagi – jest fakt, że spożywając ją możemy jeszcze bardziej przytyć. Po zjedzeniu odtłuszczonego, pozbawionego cukru w naturalnej postaci produktu bardzo szybko dopada nas głód przez co sięgamy po przekąskę. A czasami – jak wiemy – na jednej przekąsce się nie kończy czego skutkiem jest nie utrata, ale przybranie na wadze.

Jedz mniej i przez to zdrowiej
Czasami lepiej dla naszego zdrowia jest zrezygnowanie z dietetycznej wersji danego produktu i  zaspokojenie swoich potrzeb normalnej wersji wyrobu, ale w mniejszej ilości. W ten sposób dostarczymy
wszystkich składników potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, a przy tym nie narazimy się na utratę cennych witamin i składników mineralnych. Niskokaloryczne produkty powinny być rarytasem spożywanym w ograniczonych ilościach przede wszystkim dla dzieci, kobiet w ciąży oraz osobom starszym. Dlaczego? Główną przyczyną jest zawartość sztucznych zamienników różnych składników oraz zagęszczaczy, które spożywane w większych ilościach mogą powodować biegunki oraz bezsenność.

Dziś pomysł na.. Kurczaka z pary z warzywami oraz ryżem

Danie idealne po treningu, bogate w białko o niskiej zawartości tłuszczu oraz węglowodanów.

Składniki :
150 g kurczaka
50 g ryżu brązowego
1 mała cukinia
kilka różyczek świeżego kalafiora
przyprawy

Sposób wykonania :
Z kurczaka usunąć powięzi, pozostałości tłuszczu, doprawić do smaku. Ryż ugotować na miękko, odcedzić, ostudzić. Cukinię oraz kalafior opłukać, pokroić w grubą kostkę. Całość wsadzić do parownika i uparować aż będzie miękkie. Propozycja podania poniżej na zdjęciu!
Smacznego!!



27 sierpnia 2014

Przepis na pyszną kolację - pieczywo żytnie z tuńczykiem i sosem vinaigrette

Dzisiaj uświadomiłam sobie, że już dawno nie jadłam tuńczyka. Może dla niektórych to dziwne, ale ja Go uwielbiam i bardzo często króluje on w moim jadłospisie. Tym razem postawiłam na pieczywo żytnie z tuńczykiem i sosem vinaigrette.

Składniki : 
1 średni, świeży ogórek
2 pomidory
1 puszka tuńczyka w sosie własnym (może być rozdrobniony bądź w kawałkach)
przyprawy według uznania
własnoręcznie zrobiony sos vinaigrette ( ok. 3-4 łyżki oliwy z oliwek, 1 łyżka octu, sól, pieprz)

Sposób wykonania :
Pomidory i ogórek umyć, pokroić w grubą kostkę. Tuńczyka odsączyć z sosu, połączyć razem z warzywami. Całość pokropić przygotowanym wcześniej sosem. Sposób podawania poniżej na zdjęciu ( 2 kromki chleba żytniego). Smacznego!! 


22 sierpnia 2014

Piwo – bomba kaloryczna czy pomoc przy odchudzaniu?

Na pewno wielu z Nas nie wyobraża sobie ciepłego, wakacyjnego wieczoru bez spotkania ze znajomymi i.. piwa. W Polsce jest to napój można powiedzieć, że narodowy – jest łatwo dostępny, często gości na naszych stołach, ma niską cen oraz skutecznie gasi pragnienie. Ale czy piwo to tylko puste kalorie czy wnosi do naszego organizmu jednak coś pożytecznego?

Zacznijmy od podstawowych informacji. Piwo jest to napój alkoholowy, który powstaje z wody, chmielu oraz jęczmienia i drożdży. Słód jęczmiennego zostaje poddany fermentacji. Wyróżnia się 6 etapów produkcji piwa :
• Produkcja słodu
• Produkcja brzeczki
• Fermentacja brzeczki
• Leżakowanie i dojrzewanie piwa
• Filtracja piwa
• Rozlew piwa do butelek

Piwo od wielu lat uważane jest za największego przeciwnika ludzi na diecie. Mówiono bowiem, że od piwa się tyje i powstaje tzw. „mięsień piwny” czyli po prostu rośnie nam brzuch. Ostatnie badania wykazują
jednak, że piwo nie tylko nie powoduje tycia, ale ma właściwości odchudzające! Jak to możliwe? Piwo powoduje bowiem odwodnienie tkanek. Piwo zawiera również witaminy z grupy B, a dokładniej witaminę B1, B2 oraz B12 które przyspieszają proces trawienia węglowodanów oraz tłuszczy. Dzięki obecności chmielu piwo ma właściwości izotoniczne ułatwiając organizmowi przyjmowanie substancji odżywczej. Piwo więc może iść w parze z ćwiczeniami fizycznymi – ale o tym więcej w dalszej części posta. Ponadto piwo działa odprężająco, zapobiega infekcjom, a piwo niskoprocentowe polecane jest przy chorobach związanych z układem moczowym.

Skoro więc zawiera tyle substancji to skąd przekonanie, że od picia piwa rośnie brzuch? Pewnie większości z Was zdarzyło się „coś podjadać” do piwa. Mówię tutaj o tłustych potrawach czy przekąskach takich jak : orzeszki solone, chipsy, paluszki itp. Skąd się wzięło to podjadanie? Chmiel oraz zawarty w piwie alkohol wyostrzają apetyt przez co pijąc piwo jesteśmy głodni. I tu jest odpowiedź na pytanie : to nie od samego piwa rośnie brzuch, ale od dodatków, który spożywamy!

Jakie działanie ma więc piwo po ćwiczeniach fizycznych?
Piwo ma jedną z największych wartości kalorycznych wśród wszystkich składników – dostarcza bowiem aż 7 kcal (więcej mają tylko tłuszcze 9 kcal). Co za tym idzie jedna butelka piwa to około 120 kcal. Dla niektórych jednak na jednym piwie dziennie się nie kończy. Odchudzając się niestety trzeba zrezygnować z większej ilości. Wiadomo, że jedno piwo nie spowoduje, że nagle przytyjemy. Wszystkiego należy spożywać z umiarem to i dla zdrowia nie będzie to niebezpieczne.

Po intensywnych ćwiczeniach przychodzi czas na regenerację. W tym czasie organizm odbudowuje mięśnie, wzmacnia je i przygotowuje do następnych ćwiczeń. Najbardziej polecanym piwem, który można wypić po treningu (oczywiście nie zaraz po skończeniu :P ) jest to o ciemnej barwie czyli tzw. porter. Dostarczy ono odpowiedniej ilości przeciwutleniaczy potrzebnej do odbudowy mięśni po treningu.

Jak widać piwo w małym ilościach wcale nie jest szkodliwe. A nawet działa pozytywnie na Nasz organizm. Nie tylko dostarcza witamin, działa dobrze na układ moczowy to również może działać odchudzająco. Piwo uważane jest również za najlepszy napój izotoniczny po wysiłku fizycznym.

19 sierpnia 2014

Smażone leczo z kurczakiem i przecierem pomidorowym

Wakacje to czas odpoczynku, relaksu, ale i również sezonu na świeże warzywa. Aby je znakomicie wykorzystać warto od czasu do czasu zrobić sobie leczo. Ja również postanowiłam wykorzystać warzywa z własnego ogródka i zrobiłam smażone leczo z kurczakiem i przecierem pomidorowym.
Poniżej przedstawiam przepis.

Składniki :
2 małe cukinie
1 papryka żółta
1 papryka czerwona
30 dag świeżych pieczarek ( te akurat kupiłam w sklepie ;)
4-5 pomidorów
30 dkg kurczaka
2 małe cebule
5 dag oliwy z oliwek
przyprawy

Sposób wykonania :
Warzywa umyć, obrać pokroić w kostkę. Pomidory sparzyć, zmiksować w blenderze. Z kurczaka usunąć powięzie oraz tłuszcz, pokroić w kostkę i podsmażyć na patelni z oliwą z oliwek. Dodać warzywa, smażyć aż zmiękną. Pod koniec smażenia dodać zmiksowane pomidory, dusić około 5-7 minut. Przyprawić do smaku. Smacznego! :)